UWAGA!

Jest to blog z opowiadaniem o tematyce yaoi z elementami BDSM. Wchodzisz na własną odpowiedzialność.

Komentarze wulgarne lub obraźliwe będą usuwane.

Ogłoszenia

Ogłoszenia:
-

niedziela, 6 kwietnia 2014

ROZDZIAŁ 14

1. Komentujcie :3
2. Rozpoczynam oficjalne poszukiwania bety. Najlepiej, żeby była to osoba dobrze pisząca i wymagająca.
(Mój mail: earisu@op.pl)



- Wyszedłeś bardzo ładnie na zdjęciach - Yuki pochwalił chłopaka po skończonej sesji. Usiadł obok niego na łóżku i zdjął z niego sukienkę. - Chyba nie było tak źle, co?
- To było.. ciekawe - przyznał, ubierając się w poprzednie ubrania. 
- Pewnie będziemy powtarzać to nieraz. - powiedział. - Ryu miał bardzo dużo takich sesji. Chcesz zobaczyć?
- Jasne.
Obaj wstali i udali się na górę. Mężczyzna wyciągnął laptopa i wpisał długie hasło, pilnując, by Aki nie podglądał. Od razu gdy komputer się włączył, słychać było cichy dźwięk nadejścia maila. Wampir wszedł na pocztę, odkręcając się do chłopaka przodem, by nic nie widział. Po chwili uśmiechnął się i powiedział:
- Ryu dostał króliczka od mojego przyjaciela. Chodź zobaczyć zdjęcie.
Aki przysunął się bliżej, spoglądając na ekran.
- Jest śliczny! - zachichotał.
- Będziecie mogli się nim razem zajmować. Ale miałem pokazać ci zdjęcia - zaczął szukać odpowiedniego folderu. - Jest... To są jedne z pierwszych zdjęć, Ryu miał trzynaście czy czternaście lat. - tłumaczył. - A tu jesteśmy w moim domku w górach, zabrałem go tam na urodziny. - przewinął szybko kilka zdjęć (Aki był niemal pewien, że niecenzuralnych), by pokazać mu Ryu siedzącego na trawie w otoczeniu pięknych, kolorowych kwiatów. 
- Ile miał wtedy lat? - zapytał.
- Szesnaście, był bardzo szczęśliwy z powodu tego wyjścia - wampir westchnął cicho i pokazywał dalej zdjęcia, a wszystkie z piwnicy pomijał, za co chłopak w myślach bardzo mu dziękował.
Po obejrzeniu wszystkiego Yuki zgrał najnowsze zdjęcia i wyłączył laptopa, odkładając go na miejsce. Potem położył się na łóżku obok swojego niewolnika.
- Mógłbym kiedyś wyjść z Ryu? - zapytał nieśmiało.
- Musiałbyś sobie zapracować. - brzmiała odpowiedź.
- A co miałbym zrobić? 
- Myślę, że ugotowanie obiadu byłoby dobre na początek - wampir uśmiechnął się kącikiem ust. - Ostatnio mieliśmy dostawę jedzenia, więc będziesz miał duży wybór.
Aki przytaknął i wkrótce udał się do kuchni. Prawie zapomniał, że Yuki nie chodzi do sklepu, a jedzenie dostarcza im firma specjalizująca się w dowożeniu różnych produktów. Tak samo było ze środkami czystości i innymi potrzebnymi rzeczami. Chłopak westchnął cicho i zaczął przygotowywać obiad.

***

Budząc się, Ryu czuł przyjemne ciepło w podbrzuszu. Przez chwilę nie otwierał oczu, ale wydawało mu się, że coś jest nie tak, więc w końcu zmusił się do tego. Zobaczył Xaveriusa pochylonego nad jego kroczem. Sapnął cicho i spróbował się odsunąć, jednak mężczyzna wyczuł to i przytrzymał jego biodra, nic sobie nie robiąc z jego cichych protestów. 
Blondyn nie pamiętał, kiedy ostatni raz Yuki sprawiał mu przyjemność w ten sposób. Zwykle to on musiał się tego podejmować, dlatego też, mimo niechęci, bardzo szybko doszedł. Po wszystkim spojrzał na wampira, ale od razu odwrócił wzrok, chowając się pod kołdrą. Zastanawiał się dlaczego poprzedniego dnia było tak spokojnie, a teraz od samego rana wszystko się psuje. Wiedział, że to już ostatni, ale zupełnie nie pasowała mu rola, którą musiał tu grać. Przy Yukim w ogóle mu to nie przeszkadzało. Pomyślał, że pewnie podobnie czuje się Aki.
- Powiedz mi o co chodzi - zażądał Xaverius kładąc się obok niego. - Wczoraj byłeś taki szczęśliwy... Co się stało? Zrobiłem coś nie tak?
- Przepraszam... - szepnął cicho chłopak, wychylając głowę na zewnątrz. - Normalnie nigdy bym się tak nie zachowywał, ale bardzo tęsknię za moim panem - przyznał i wtulił się w niego, chcąc pokazać, że to nie jego wina. - Sam nie rozumiem co się ze mną dzieje.
- Chciałbym, żebyś dobrze wspominał pobyt tutaj - mężczyzna westchnął i objął go delikatnie. - Wiesz, że jesteś najpiękniejszym chłopcem jakiego widziałem? - dodał po chwili.
Ryu spojrzał na niego ze zdziwieniem.
- Bardzo bym chciał, żebyś był mój - ciągnął. - Traktowałbym cię dużo lepiej niż Yuki. Mam nadzieję, że wiesz dlaczego to wszystko tutaj działo się tak szybko... Gdybyśmy mieli więcej czasu, nie pozwoliłbym sobie na tak dalekie kroki w takim tempie. 
Chłopak milczał przez chwilę, ale w końcu powiedział:
- Przykro mi, ale nie mogę się zgodzić z tym, co pan mówi. Nie pójdę też na żaden układ, zrobię tylko to, co poleci mi mój pan.

- Uparty jesteś - zaśmiał się mężczyzna. Rozbawiła go powaga rozmówcy. - Ale też bardzo wierny. A może to tylko niechęć do mnie? - zapytał szczerze ciekawy.
Blondyn westchnął; nie chciał odpowiadać. Nie przepadał za swoim tymczasowym właścicielem, ale wiedział, że mógłby być jego. Gdyby nie uczucie do Yukiego, z pewnością by tego pragnął.
- Nie chciałbyś kochać kogoś z wzajemnością? - zapytał nagle Xaverius. - Mieszkać z tą osobą i wspólnie cieszyć się życiem?
- Oczywiście, że bym chciał, proszę pana. 

- Więc daj sobie spokój z Yukim. On nie da ci nic z wyjątkiem bólu.
- Ale...
- On się zgodzi, przekonam go. - mężczyzna pogładził chłopaka po policzku.
- Ale ja się nie zgadzam. - odsunął się od niego zdecydowanie. 
- Popełniasz błąd - oznajmił urażony i lekko zdziwiony wampir. - Będziesz tego żałował - dodał i wstał, wychodząc z pokoju.
Ryu skulił się, obejmując kolana rękami. Westchnął.  Nie chciał, żeby był na niego zły, nie mógł przecież nic poradzić na to, że kochał swojego pana...
Po kilkunastu minutach wrócił Xaverius. Spojrzał na chłopaka ze smutkiem.
- Ty go naprawdę kochasz... - stwierdził.
- Tak, proszę pana. 
- Chciałbyś, żeby on też cię kochał? - zapytał o to z wielką niechęcią, potem usiadł na brzegu łóżka.
- T-tak... oczywiście.

- Więc musisz dla mnie zrobić jedną rzecz. Wtedy powiem ci co zrobić, żeby tak się stało i pomogę w realizacji tego.
- A co musiałbym zrobić? 

- Najpierw dam ci kamerę, którą ustawisz w swoim pokoju. Potem zawołasz Itsuko albo poczekasz aż sam przyjdzie. Nie wiem jak go do tego namówisz, ale w efekcie masz mi przynieść nagranie z waszym seksem. 
- Ale...
- Nie zmienię moich warunków. Albo zgadzasz się, albo nie dostaniesz żadnych informacji.
- My... jesteśmy przyjaciółmi... Nie mogę...
- Więc musisz wybrać. Jeśli chcesz już niedługo pożegnać się z życiem u Yukiego, to droga wolna. Nie zamieni cię w wampira, zostaniesz u niego, dopóki się tobą nie znudzi. Będziesz coraz starszy i z czasem przestaniesz mu się podobać.
Chłopak wiedział, że to prawda, ale nadal nie mógł w to uwierzyć. Wcześniej miał podobne podejrzenia, ale nie dopuszczał do siebie aż takich złych myśli. 
- Więc jaka jest twoja decyzja?
- Zrobię to. - padła szybka odpowiedź.



***


Po ustawieniu i włączeniu kamery, Ryu udał się do pokoju Itsuko. Przed drzwiami zatrzymał się jeszcze na chwilę, wahając się czy wejść do środka. W końcu pociągnął za klamkę i wkroczył do pomieszczenia. Nie zastał tam gospodarza.
- Kto tam? - usłyszał z łazienki.

- To ja, Ryu. Poczekam na ciebie tutaj.
- Dobrze, ja zaraz wychodzę.
Po kilku minutach w drzwiach pojawił się Itsuko. Miał na sobie tylko ręcznik okręcony dookoła bioder. Jego przyjaciel zaczął mimowolnie wyobrażać sobie co może znajdować się pod spodem. To wszystko przez to, co miał zrobić. Odwrócił wzrok, kiedy chłopak przebierał się przy nim bez skrępowania.
- Mam teraz trochę czasu - powiedział. - Chciałbyś obejrzeć film w salonie? - zaproponował.
- A dlaczego akurat w salonie? Obejrzyjmy w sypialni Xaveriusa.
- Ale... w salonie jest większy telewizor. - Ryu zaczął trochę panikować; nerwowo bawił się palcami. Kamera była w salonie, musiał go przekonać do obejrzenia filmu tam.
- No dobra, jak chcesz. A wybrałeś już coś?
- Obejrzyjmy jakiś romans, widziałem kilka ciekawych tytułów. - powiedział z ulgą.

- No to chodźmy.
Obaj udali się do eleganckiego salonu utrzymanego w stonowanej kolorystyce. Usiedli na wygodnej kanapie i zaczęli przeglądać płyty. Po wybraniu filmu, gospodarz włożył go do odtwarzacza i włączył. 
Przez pierwsze dwadzieścia minut siedzieli w ciszy, Itsuko skupiony na filmie, a Ryu denerwujący się tym, co miał zrobić. Po pewnym czasie oparł się lekko o towarzysza i z niemałą ulgą przyjął jego beztroski uśmiech. Potem jednak było gorzej. Kiedy próbował dostać się do jego rozporka, został obdarzony zdziwionym spojrzeniem. Przygryzł wargę i z zakłopotaniem zaczął coś tłumaczyć bez ładu i składu.
- No bo... twój pan... on... bo on mi nie wystarcza - wykrztusił w końcu. - To znaczy... był za delikatny.

- Ale Ryu...
- Proszę, nie powiem mu - dotknął jego podbrzusza.
Chłopak odsunął się gwałtownie.
- Ryu! Nie zrobię tego. Nie ma mowy.
- Ale dlaczego?
- Dlaczego?! Nie wierzę, Ryu. Co ci się stało?

- Kamera - powiedział beznamiętnym tonem i wstał, by ją wyłączyć. - Teraz to i tak nieważne. W każdym razie przepraszam. - nacisnął przycisk wyłączenia. - Miałem za to dostać coś na czym mi bardzo zależy - spojrzał na niego smutno. - Trudno.
- Gdybym tylko wiedział...

- Nie, już nic na to nie poradzimy. To nie twoja wina, dobrze zrobiłeś, nie zdradzając swojego pana. - powiedziawszy to, wyszedł.
Itsuko nic na to nie odpowiedział, patrząc bezmyślnie na ekran telewizora.


***


Ryu bardzo denerwował się przed spotkaniem z Xaveriusem. Mimo nieudanej próby wciąż liczył na jego wsparcie i powiedzenie czegoś, co mogłoby mu pomóc zbliżyć się do Yukiego. Wszedł do jego pokoju i czekał aż przyjdzie.
- Nie udało się, tak? - z zamyślenia wyrwał go głos wampira.
- Tak... Skąd pan wie?
- Widzę twoją minę.
Blondyn westchnął i usiadł na łóżku.
- Mogę zaproponować inny układ; obiecasz spędzić ze mną wieczór przed twoim wyjazdem, to powiem ci coś, co z pewnością ci się przyda.
- Obiecuję. - odpowiedział chłopak bez zastanowienia.
- Więc zacznę od pewnej historii, potem powiem ci co możesz zrobić. - odetchnął głęboko i kontynuował. - Jakieś sto lat temu Yuki poznał pewną osobę - księcia niewielkiej prowincji, w której wtedy mieszkał. Zakochali się w sobie, a tak przynajmniej myślał Yuki. Zamienił go w wampira, chcąc być z nim przez wieczność. Tamten czekał na ten moment, zależało mu tylko na nieśmiertelności. Chciał zabić Yukiego we śnie, ale mu się nie udało. 
Chłopak słuchał opowieści z zapartym tchem. Nawet nie zauważył, że z wrażenia uchylił lekko usta. Jego pan kogoś kochał? Może rzeczywiście istnieje szansa na odwzajemnienie jego uczucia?
- I co z nim zrobił?
- Z księciem? Zabił go i wyniósł się z tamtych ziem. Bardzo długo przeżywał tę stratę...

- Ale to on go zabił. - wtrącił się blondyn.
- Kochał go, nie przyszło mu to tak łatwo. A teraz to co ty możesz zrobić... Gdyby udało ci się poprzednie zadanie, zamieniłbym cię w wampira, żebyś mógł być z Yukim na zawsze. Teraz sam musisz o to prosić, ale też przekonać go, że to dobry pomysł. Myślę, że dobrze będzie, jak pokażesz mu gdzie jest twoje miejsce. Książę zachował się w taki sposób ze względu na swoją pozycję. Nie popełnij tego błędu.
- Ale jak mam go przekonać? Przecież bardzo się staram być jak najlepszym niewolnikiem... To nie będzie proste. Nie mógłby pan zamienić mnie w wampira?
- Mógłbym, oczywiście że mógłbym, ale nie udało ci się wykonać zadania, które ci powierzyłem, więc tego nie zrobię.
- Ale... Ja zrobię wszystko co pan rozkaże. Niech mi pan tylko da szansę... Jeśli kiedyś się jeszcze spotkamy, zrobię co tylko pan zechce. Teraz już chyba nie ma czasu... 
- Możemy przedłużyć twój pobyt tutaj, musiałbyś się tylko zgodzić.
- Naprawdę? To byłoby... dobre rozwiązanie.

- Zadzwonię do Yukiego i powiem mu, że zostaniesz jeden dzień dłużej. Myślę, że nie nudzi się z Akim, więc to nie problem.
Ryu przytaknął i położył się na plecach. Szykował się długi wieczór, a może nawet noc...

21 komentarzy:

  1. Coraz ciekawiej, czekam na next i weny życzę! A gdzie fap, fap? XD

    OdpowiedzUsuń
  2. Uch, ja jestem.. rozczarowany. Czekalem tak dlugo na rozdzial, a tu nagle sie pojawia i nic ciekawego sie nie dzieje. Myslalem, ze w koncu on pojedzie do Yukiego..
    Cholerny Xaverius. Mam wrazenie, ze on caly czas oklamuje Ryu. Mam nadzieje, ze wroci szybko do Yukiego i nie zrobi nic glupiego :(
    Kocham Ryusia i mam nadzieje tez, ze Yuki sie w nim zakocha, a nie w tym Akim :(
    Pozdrawiam



    Damiann

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Historia o Yukim nie była ciekawa? Zbyt wiele się o nim nie dowiemy, to cenna informacja ;)

      Usuń
  3. napisałaś, żeby komentować... nie lubię wstawiać bezsensownych kom. typu "zajebiste" itp.. czytałam twoje opowiadanie 3 razy :3 mam nadzieję, że to wystarczy i wiedz, że jest dużo osób takich jak ja (nawet o paru jestem pewna), którzy czytają twoje opowiadanie a nie komentują ;) więc w ich i swoim imieniu po prostu chce Ci powiedzieć, że piszesz świetnie i cały czas czekamy na nowe rozdziały :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że dużo osób czyta, mam sporo wejść dziennie i domyślam się, że to nie tylko jedna osoba ;) Ale to miłe, kiedy więcej osób komentuje i jestem Ci bardzo wdzięczna za zrobienie tego. Sama wiem jak czasem trudno wymyślić więcej niż taki typowy komentarz.

      Usuń
  4. Cudne *^* i powiem tak... Jesli Xavier zmieni Ryu w wampira, Yuki bedzie zły. Jak Yuki bedzie zły, ukarze Ryu... A Ty, droga Niemath, wszystko to dokładnie opiszesz *w* ..... Plawdaaa? *maślane oczka*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż mi przykro pisać, że tak nie będzie :C Ale już pod koniec tej części opowiadania (czyli na oko za kilka rozdziałów) będzie coś mocniejszego (niekoniecznie związanego z seksem, ale może coś tam wrzucę). Ale już coś naprawdę mocnego będzie w drugiej części. A potem będzie tak smutno, że aż się boję Waszej krytyki :P

      Usuń
    2. Bedziesz sie bala mojej krytyki jesli usmiercisz Ryu!!!


      Damiann

      Usuń
    3. Ryu nic się nie stanie, nie martw się :3

      Usuń
    4. Brzmi tak jakbyś chciała zrobić coś Akiemu... O.o

      Usuń
  5. Liczyłam na coś innego, ale i tak było dobrze.
    Mam nadzieję na jakieś spektakularne wydarzenie za niedługo .... :o
    Czekam ~~

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo dobrze prowadzony i pisany blog. Nie mam się do czego przyczepić. Pozostaje mi tylko czekać na kolejne rozdziały, dużo weny życzę of course.
    _____________________
    milosc-z-odrobina-bolu-i-goryczy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam,
    rozdział wspaniały, mam wrażenie, że Xsawerius okłamuje Ryu, no i coś cały czas kombinuje, Yuuki jest zachwycony ze zdjęć Akiego..
    Dużo weny życzę Tobie...
    Pozdrawiam serdecznie Basia

    OdpowiedzUsuń
  8. Swietne opowiadanie naprawde..
    Jestem ciekawa co dalej i kiedy następny rozdział..
    Uwielbiam Akiego i jestem ciekawa co będzie między nim a Yukim. <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Zupelnie o tobie zapomnialam, wybaczysz mi? :>> ale juz bede grzeczna, nadrabiam!
    Kunoichi
    www.slodkiswiatyaoi.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spoko :P
      Zaglądam do Ciebie regularnie i zawsze czekam z niecierpliwością na kolejny rozdział ^^

      Usuń
    2. Miło mi :P a ja już regularnie wpadam i czasami czytam po kilka razy twoje notki :D

      kunoichi

      Usuń
  10. Kiedy nowy rozdział? Pisz, plose *.*

    OdpowiedzUsuń