UWAGA!

Jest to blog z opowiadaniem o tematyce yaoi z elementami BDSM. Wchodzisz na własną odpowiedzialność.

Komentarze wulgarne lub obraźliwe będą usuwane.

Ogłoszenia

Ogłoszenia:
-

niedziela, 23 grudnia 2012

ROZDZIAŁ 6

Byłoby wcześniej, ale na święta chciałam coś dłuższego ;) I nie będę składać życzeń typu "Wesołych świąt", "Rodzinnej atmosfery" itp. itd. Bo jeśli miałabym komuś składać takie życzenia, to wolałabym w ogóle się nie odzywać. (W sumie to główny powód dla którego nie składam życzeń urodzinowych na Fb :P )
No więc życzeń nie będzie, ale za to prezent macie na dole ;)

Anonimowy, poźniej będzie duuużo na temat innych postaci, więc spokojnie. ;)




Kiedy Aki mógł się już ruszać, zwinął się w kłębek i łkał cicho. Wkrótce zasnął. Nic mu się nie śniło.
Gdy się obudził, zorientował się, że jest w pokoju, w którym spał poprzedniej nocy. Nic nie zmieniło się tu od jego poprzedniej wizyty. 
Poczuł ból mięśni podczas wstawania i przypomniał sobie co zdarzyło się tu kilka godzin wcześniej. Nie mógł uwierzyć, że było to prawdziwe, jednak kiedy zobaczył liny leżące na łóżku, zmienił zdanie. W jego oczach momentalnie pojawiły się łzy, ale powstrzymał je przed wypłynięciem i poszedł do łazienki by wziąć kąpiel. Umył się dokładnie kilka razy. Chciał zmyć z siebie uczucie dotyku Yukiego, którym go wczoraj obdarzył. 
Po kąpieli wytarł się puchatym ręcznikiem i wrócił do pokoju, owijając go sobie wokół bioder. Następnie podszedł do szafy i otworzył ją. Jego oczy rozszerzyły się ze zdumienia i powiedział do siebie:
- O kurde... Co to jest?!
W szafie zdaniem Akiego nie było "normalnych ubrań". Za to nie brakowało w niej lateksowych kostiumów i butów na obcasach. Oprócz tego były tam jeszcze inne ubrania i to raczej nie wyglądające na typowo męskie. W szufladach znalazł tylko damską bieliznę i  niezbyt skromne koszule nocne. 
Chłopak stal przez jakiś czas przed szafą i zastanawiał się co na siebie włożyć. 
"W samym ręczniku przecież nie zostanę..."- myślał gorączkowo.
W końcu zdecydował się na najbardziej zabudowane figi jakie znalazł, za krótką bluzkę na ramiączka, przez co było mu widać pępek, krótkie obcisłe spodenki jeansowe i czarne zakolanówki. Po ubraniu się, poszedł do łazienki i przejrzał się w lustrze. Po chwili stwierdził, że wygląda całkiem znośnie.
Nagle poczuł, że ktoś dotyka jego ramienia. Spojrzał w lustro, jednak nikogo nie zobaczył. Zmrużył oczy, ale nie dało to żadnego efektu. W końcu odwrócił się i napotkał czerwone tęczówki Yukiego wpatrujące się w niego intensywnie. Na jego wargach błądził nieznaczny uśmiech. 
- Wiesz kim jestem? - padło pytanie z ust mężczyzny. 
- Chyba tak... - wyszeptał z wahaniem Aki. - Zabijesz mnie? - wypalił zanim zdążył ugryźć się w język.
Yuki zaśmiał się i pogładził go po policzku.
- W ogóle mnie to nie interesuje, wiesz? Po co miałbym to robić? Wolę mieć stały dostęp do twojej krwi. Jednorazowe przyjemności mnie nie interesują... - puścił mu oczko, podkreślając dwuznaczność swojej wypowiedzi.   
Szatyn wzdrygnął się mimowolnie i nie wiedząc co zrobić, zaczął przyglądać się sobie w lustrze.
- Pewnie zastanawiasz się - zaczął mężczyzna - dlaczego w szafie są tylko takie ubrania, co? Nie, tu nigdy nie mieszkała żadna kobieta - te ubrania są dla ciebie. I masz nosić tylko to co tam jest, nie chcę cię widzieć w niczym innym, zrozumiałeś? 
Aki przytaknął i zarumienił się delikatnie na wspomnienie zawartości szafy. 
"Mam nosić tylko tamte rzeczy?!" - oburzał się chłopak w myślach. - Przecież to są damskie ubrania! W dodatku ten lateks... z tym gościem jest coś nie tak..."
Po chwili szatyn udał się do pokoju. Pożałował tego jednak szybko, bo po kilku sekundach leżał już na łóżku pod Yukim. Zdziwienie na twarzy tego na dole mieszało się z przerażeniem. Jego całe ciało było sparaliżowane ze strachu. 
Wampir natomiast doskonale się bawił obserwując emocje na jego twarzy.
- Jesteś śliczny - wyszeptał mu do ucha. 
Aki zacisnął oczy i zaczął szybciej oddychać. Mężczyzna rozkoszował się jego strachem i postanowił jeszcze bardziej go podsycić. Złączył więc swoje wargi z jego i próbował dostać się do środka. Chłopak był jednak zbyt przerażony, by ocenić swoje położenie, nie zdawał sobie nawet sprawy z tego co brunet zamierza. Cały czas trzymał usta zaciśnięte.
Po chwili zirytowany mężczyzna ugryzł jego wargę do krwi i dopiero wtedy jego usta otworzyły się w szoku. Wampir od razu to wykorzystał wpychając swój język do środka. 
Chłopak nie myślał o sprzeciwie, po pewnym czasie zaczął nawet brać udział w pocałunku. Kiedy to się stało, wampir zamruczał cicho z aprobatą, jednak po chwili oderwał się od jego warg. Spotkało się to z cichym jękiem zawodu ze strony Akiego. 
- Widzę, że ci się podobało... - wymruczał mężczyzna.
Chłopak przytaknął i oblał się szkarłatnym rumieńcem. 
- Lata praktyki, mój mały... - powiedział zachęcony jego zawstydzeniem i objął go od tyłu, bo właśnie odwrócił się speszony. - Co ty taki zawstydzony? Nigdy nikt cię tak nie nazywał, kochanie? 
Szatyn potrząsnął głową i próbował odsunąć się od Yukiego. 
- A ty dokąd? - zapytał mężczyzna, łapiąc go w pasie. - Zostajesz tutaj... Przestań się wyrywać, trzymam cię mocno... Powiedziałem, żebyś przestał!
Dopiero kiedy wampir podniósł głos, Aki przestał się szarpać; siedział, dysząc ciężko i próbując opanować szalejące serce. 
- Bardzo ładnie - pochwalił go Yuki, głaszcząc go po głowie. - A teraz odwrócisz się do mnie przodem i położysz obok mnie, tak?
- T-tak... - odpowiedział chłopak i zrobił to, co mu kazano.
- Grzeczny chłopiec...  powiedział wampir gładząc go po policzku. - to było takie trudne? - Nie czekając na odpowiedź, kontynuował - To co? - wymruczał cicho do jego ucha. -  Powiesz mi czy już to robiłeś czy sam mam sprawdzić? 
- Nie! - pisnął Aki. 
- A może jednak sprawdzimy? 
Chłopak spojrzał na niego z przerażeniem i odsunął się nieznacznie.
- No dobrze, dobrze - dał w końcu za wygraną. - Tylko żartowałem. - dodał i pocałował go ponownie. 
Szatyn mruczał cicho odwzajemniając pocałunek, ale nagle zdał sobie sprawę z tego co robi. Mocno odepchnął Yukiego i schował się pod kołdrą, łkając cicho. 
Zaskoczony wampir siedział przez chwilę i obserwował ukrytego chłopaka. Następnie przysunął się do niego, objął go od tyłu i wysyczał:
- Myślisz, że jak będziesz się tak zachowywał, to wszystko będzie porządku? Albo wyjdziesz w tej chwili albo nie będzie miło. Obiecuję... 
Aki szlochał jeszcze głośniej i poruszył się trochę pod kołdrą, ale nie wychodził. 
- To ostatnia szansa... - ostrzegł go wampir. 
- P-proszę, nie... N-nie rób mi krzywdy... - łkał chłopak. 
Yuki stracił w końcu cierpliwość i siłą wyciągnął szatyna na zewnątrz. Patrzył na niego ze złością, przytrzymując jego ręce nad głową. Aki natomiast zamknął oczy i zaczął się trochę trząść. 
- Ostrzegałem... - wysyczał mężczyzna i uderzył go otwartą dłonią w policzek. 
Chłopak pisnął cicho i próbował się wyrwać, jednak wampir trzymał go mocno. Po chwili dał za wygraną i przestał się szarpać.
- Bardzo ładnie. - pochwalił go Yuki. - A teraz mnie przeproś...
- Ale... ale za co? - wyszeptał cicho szatyn. 
Po tych słowach padło kolejne uderzenie, ale tym razem chłopak nie próbował już uciekać.
- Lepiej ty mi powiedz za co... - wycedził wampir. - Co zrobiłeś jak cię całowałem?
- O-odepchnąłem cię... i... i uciekłem...
- Więc masz odpowiedź. A teraz przepraszaj. 
- P-przepraszam... - wyjąkał Aki.
Kolejne uderzenie.
- Jak mnie przepraszasz, to mówisz za co.
- P-przepraszam za to, ż-ze cię o-odepchnąłem i... i uciekłem o-od ciebie... 
- Bardzo ładnie... - mężczyzna pogładził delikatnie piekący policzek chłopaka. Po chwili puścił jego ręce i położył się obok, wzdychając głośno. 
Szatyn natomiast bał się poruszyć, leżał tak jak wcześniej. Po chwili zamknął oczy i starał się myśleć o czymś pozytywnym.
- Jesteś głodny? - zapytał po pewnym czasie wampir, wyrywając go z zamyślenia. 
- Ja... To znaczy... Chyba tak... 
- To ja zaraz wracam - oznajmił wampir i wyszedł z pokoju. Chłopak natomiast odetchnął z ulgą i zwinął się w kłębek.
"Jeśli nie zabije mnie w ciągu tego tygodnia, to nikt nie ma większego farta ode mnie..." - westchnął cicho. - "Gdybym miał coś do zostawienia na tym świecie, to już pisałbym testament..."

***

Kiedy Yuki wrócił z jedzeniem, chłopak już na niego czekał na pościelonym łóżku. 
"Może dłużej pożyję? - usprawiedliwiał swój czyn w myślach. -  Kto wie, może ten psychopata ma też świra na punkcie pościelonych łóżek?"
Wampir widząc, co zrobił Aki, uśmiechnął się i usiadł obok niego. Po chwili przysunął się bliżej i szepnął:
- Kiedyś może zostaniesz moją pokojówką, co? - mrugnął do niego i pogładził jego udo.
Mina chłopaka po tych słowach nie wyrażała zbytniego zadowolenia, ale powstrzymał się od komentarza. Po chwili zaczął jeść śniadanie. Yuki zachichotał tylko cicho i pozwolił mu zjeść, obserwując uważnie każdy jego ruch. 
Po pewnym czasie Aki skończył i spojrzał z pytaniem w oczach na mężczyznę. Ten odstawił talerz i przysunął się bliżej. Następnie położył dłoń na jego udzie i delikatnie nią poruszał wpatrując się intensywnie w oczy chłopaka. 
"On to teraz zrobi... Tak, na pewno... Ja nie chcę, boję się..." - myślał Aki w czasie, gdy wampir gładził jego udo, zbliżając się coraz bardziej do rozporka. 
W końcu dłoń znalazła się na nim, a chłopak oblał się rumieńcem i odwrócił wzrok, przełykając nerwowo ślinę. Yuki uśmiechnął się i zaczął powoli rozpinać guzik. Potem schylił się i zębami rozsunął suwak. W tym momencie twarz szatyna była już zupełnie czerwona. Próbował to jakoś ukryć, więc zakrył twarz rękami.
Wampir zdął jego spodnie, a następnie polizał jego przyrodzenie przez bieliznę, mrucząc przy tym cicho. Potem uśmiechnął się, bo na materiale pojawiło się małe wybrzuszenie. 
- Cudownie - wyszeptał i powtórzył poprzednią czynność. 
Aki tym razem nie wytrzymał i z jego ust wydobył się cichy, stłumiony jęk. Zarumienił się i zamknął oczy, ale bał się odsunąć. 
- Widzę, że ci się podoba - wymruczał wampir. - A co powiesz na więcej?
Chłopak pokręcił szybko głową. Na nic jednak zdał się jego nikły protest, bo mężczyzna pozbawił go ubrania, on nie zdążył nawet zareagować. Dopiero po chwili to do niego dotarło; odsunął się więc trochę i zacisnął ciaśniej oczy, zasłaniając krocze dłońmi. 
- Nieładnie... - wyszeptał Yuki i złapał ręce chłopaka, przeciągając je nad głowę i unieruchamiając. - To logiczne, że jak cię rozbieram, to chcę zobaczyć co masz pod spodem, tak? Więc się nie zasłaniaj i daj mi popatrzeć...
Policzki Akiego zaczerwieniły się ponownie; zaczął szybciej oddychać. Po pewnym czasie został przekręcony na brzuch.
- Śliczny jesteś... - usłyszał przy swoim uchu i poczuł dłoń gładzącą delikatnie jego plecy. Spiął się i zacisnął palce na pościeli.
Po pewnym czasie dotyk ustał. Chłopak nie był pewien czy powinien się z tego cieszyć, to mogła być cisza przed burzą. Tak też było w rzeczywistości, bo potem został ponownie przekręcony na plecy i już po chwili czuł rękę wampira na swojej wciąż aktywnej męskości. Aki odchylił głowę do tyłu, wciągając głośno powietrze, a następnie przygryzł mocno wargę.
- N-nie... - starał się zaprotestować, ale zostało to stłumione przez brutalny pocałunek. 
Po chwili Yuki spojrzał na niego i uśmiechnął się łagodnie.
- Teraz nie będziesz się wyrywał i uciekał, tak? - w tonie jego głosu dało się wyczuć groźbę.
- T-tak... - zgodził się chłopak, jednak po chwili tego pożałował.
Wampir wziął jego przyrodzenie do ust i zaczął delikatnie ssać. Widząc reakcję Akiego, polegającą na wypiekach na twarzy i cichych, niekontrolowanych jękach, mężczyzna wziął go głębiej i zaczął dotykać delikatnie jego ud. Po pewnym czasie chłopak doszedł mu w usta, ściskając mocno kołdrę i wyginając plecy w niewielki łuk. Potem oddychał tylko głośno z zamkniętymi oczami. 
- Robiłeś to wcześniej? - zapytał Yuki po chwili. 
Szatyn pokręcił głową i otworzył oczy, patrząc w dół. Mężczyzna uśmiechnął się i nastepnie dodał szepcząc mu do ucha:
- Więc domyślam się, że poważniejszych rzeczy też nie robiłeś... Jestem ciekawy twojej reakcji... - pocałował jego kark. - I to bardzo...
Nagle Aki poczuł kły wampira wbijające się w jego skórę. Uciekłby gdyby nie to uczucie bezwładu. Zamknął oczy i oddychał spokojnie, nie był w stanie otworzyć ich ponownie.


12 komentarzy:

  1. Wooooow! Świetny rozdział! Wampir pewnie jakoś obezwładnil Akiego przez jakiś jad w klach czy coś tam :p czekam na następny rozdział ;) wesołych świąt!

    OdpowiedzUsuń
  2. No dziewczyno widze ze pismo Ci sie poprawilo i do tego udalo Ci sie tez napisac o wiele dluzsza notke jestem pod duzym wrazeniem :) Pomysl na rozwiniecie fabuly tez dosc siekawy ^^
    PS ja tez przed sylvestrem dodam dlugo wyczekiwana kolejna notke , no i mam tez niespodzianke ^.^ wiec zajzyj

    OdpowiedzUsuń
  3. Nareszcie! Doczekałem się ;)
    Długość rozdziału - w porównaniu z poprzednimi - znacznie lepsza. Na to właśnie liczyłem, aż ciekawiej było się wciągnąć w nieprzerywaną co pół strony fabułę. Co do błędów to nie mam się chyba do czego przyczepić. Jestem dumny xD
    Jedyne co mi się nie potoba to dawanie tak zwanych "plaskaczy w twarz" bohaterowi, ale przymykam na to oko, czytając resztę. No i co się stało z tajemniczym chłopcem z poprzednich rozdziałów? Chodzi mi o postać, która leżała w łóżku razem z Yukim o ile dobrze zapamiętałem ^ ^'
    Czekam na kolejną notkę i oby pojawiła się szybko. Życzę dużo weny ;)

    Silver

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za pozytywną ocenę ;)
      No i to jest BDSM, więc od czegoś trzeba zacząć, nie? ;)
      No i wszystko w swoim czasie, o niczym nie zapomniałam ;)

      Usuń
  4. JA PITOLEEEEEEE ;( myślałam, że wampir przynajmniej go nie będzie bił...i od razu się do niego dobierał a tutaj jakie jest moje zaszkoczenie... :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na górze jest napisane, że to BDSM, więc myślałam, ze nikt się nie będzie dziwić...

      Usuń
  5. Super ta notka ^ ^, a kiedy nastepny rozdzialik? Juz nie moge sie doczekac.

    OdpowiedzUsuń
  6. Cześć, kochanie, ja się nareszcie obudziłam i mam nowy rozdział, teraz mogę również wpadać do ciebie :)
    Zapraszam slodkiswiatyaoi.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. ooo ^o^ jakie fajne... xd
    wszystko cudowne.
    Yuki przypadł mi do gustu ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Rozkręca się, rozkręca!! Kiia, czekam na fap, fap!
    _______________________________________________
    http://opowiadaniayaoi-nany.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń