UWAGA!

Jest to blog z opowiadaniem o tematyce yaoi z elementami BDSM. Wchodzisz na własną odpowiedzialność.

Komentarze wulgarne lub obraźliwe będą usuwane.

Ogłoszenia

Ogłoszenia:
-

poniedziałek, 15 października 2012

ROZDZIAŁ 4


Silris, ogólnie to dzięki za skomentowanie. Uwierz mi, że wzięłam do serca to co napisałaś; co prawda nie wiem czy jest lepiej, ale się starałam ;) 
Tłumacząc zachowanie głównego bohatera, to po prostu chciał poczekać do następnego dnia. Liczył na to, że uda mu się nie spać i rano sobie pójść, co jednak nie okazało się takie proste, jak zaraz się dowiesz ;)
No i postarałam się, żeby było dłużej :)


Wyjdź, tutaj mogłabym napisać prawie to samo co powyżej, więc zapraszam do góry ;)

No i dzięki za komentarz oczywiście :)


Erwik i Igi, dzięki za pocieszenie :P A co do pisania od razu na komputerze, to przykro mi, ale nie skorzystam, po prostu tak nie umiem :P Z resztą wolę sobie w zeszyciku coś zapisać w każdej chwili np. w pociągu, a potem przepisać i zmieniać milion razy, dzięki czemu to w  ogóle jakoś w miarę sensownie brzmi ;)

No i dzięki za komentarz ;)
PS. Za chwilę zajrzę ;)

~~~

Aki nie wiedział co zrobić. Nie chciał być ciekawski, jednak nie mógł się powstrzymać i ruszył przed siebie.
"Oni na pewno śpią, nie usłyszą mnie..." - przekonywał się w myślach.
Sunął bezszelestnie po dywanie i już po chwili poznał rysy Yukiego. Ale by dostrzec jak wygląda druga osoba musiał podejść jeszcze bliżej.
"Ciekawe czy to jego żona... Jeśli tak to dlaczego mnie nie przedstawił? A może to jego kochanka?"
Kiedy brązowowłosy był już przy samym łóżku jego oczom ukazał się niezwykły widok. Obok mężczyzny leżał chłopak mniej więcej w wieku Akiego. Miał średniej długości prawie białe blond włosy, bladą cerę i niewielkie różane usta. Jego policzki były delikatnie zarumienione, a powieki o długich rzęsach lekko drżały. W niewielkich bladych dłoniach ściskał kołdrę, którą był przykryty aż po samą szyję.W oczach Akiego chłopak sprawiał wrażenie kruchej, delikatnej istotki, która może się rozpaść w każdej chwili. 
Nieproszony gość nie mógł oderwać od niego wzroku. Już na początku nazwał go "uroczym", jednak zganił się w myślach za to określenie. Nawet przed samym sobą nie chciał przyznać, że chłopak mu się podoba. Aki stał więc tak, nie mogąc oderwać wzroku od śpiącego. 
Z zadumy wyrwał go dopiero dzwoniący budzik stojący na szafce po stronie Yukiego. Mężczyzna zaczął coś mamrotać pod nosem i szukać przedmiotu wydającego tak okropne dźwięki. Przerażony chłopak skorzystał z okazji nieuwagi Yukiego i szybko wślizgnął się pod łóżko. Nie było tam zbyt wiele miejsca, a dla Akiego cierpiącego na klaustrofobię, był to koszmar. Zamknął szybko oczy by zapomnieć o miejscu, w którym się znajdował. Usłyszał jak Yuki wyłącza budzik i wstaje z łóżka. Po chwili skierował się prawdopodobnie do łazienki, co Aki wywnioskował z odgłosu płynącej wody. Następnie usłyszał bardzo ciche trzeszczenie łóżka i domyślił się, że to leżący na nim blondyn poruszył się nieznacznie. Po chwili mężczyzna wrócił i zatrzymał się przy chłopaku, szepcząc mu coś cicho do ucha. Ten wymruczał równie cichą odpowiedź i zachichotał.
"On ma taki cudowny głos… A ten śmiech…" - Aki mimo niebezpieczeństwa nie mógł nie zwrócić na to uwagi.
Po dochodzących z góry odgłosach, Aki wywnioskował, że Yuki właśnie całuje się z chłopakiem mrucząc przy tym cicho. Następnie usłyszał nieznaczne jęki blondyna. Aki zarumienił się, czując wybrzuszenie w swoich spodniach. 
"Cholera, to jest po prostu chore…" - myślał słysząc coraz głośniejsze dźwięki wydobywające się z ust chłopaka. -"Nie, to nie może być prawda… to tylko sen… głupi, chory sen… - rozmyślania przerwał mu okrzyk spełnienia blondyna, a po chwili szereg komplementów pod adresem Yukiego. Akiego zastanawiała tylko jedna rzecz - "Dlaczego do cholery on go nazywa "panem"?!"
Nie miał jednak czasu dłużej się nad tym zastanawiać, bo usłyszał szept mężczyzny:
- Ryu, jestem pewny, że się podniecił. Wyciągnij go spod tego łózka i przygotuj, ja zaraz wracam. 
- Tak, panie - powiedział chłopak.
Po tych słowach Yuki skierował się do wyjścia. Akiego zamurowało. Nie mógł uwierzyć w to, co przed chwilą usłyszał. 
"Jak on…? Zaraz, co on ma mi zrobić? Przygotować mnie…?"
Po chwili Aki usłyszał cichy szept:
- To wyjdziesz czy wolisz poczekać aż pan wróci? - głos chłopaka brzmiał nieśmiało i lekko drżał. 
- Ja… ja już wychodzę… - powiedział Aki i wyjrzał spod łóżka, jednak od raz spuścił wzrok rumieniąc się obficie. 
"On nic na sobie nie ma!" - zauważył chłopak i poczuł, że jego spodnie stają się jeszcze ciaśniejsze. 
Ryu spojrzał na niego, trochę przechylając głowę w bok.
- Coś nie tak? - zapytał.
- Nie, nie… to nic… Ja tylko… chciałbym sobie stad pójść…
- Nie pójdziesz… - przerwał mu Ryu. - Przykro mi, ale nie pójdziesz… - powtórzył.
- A to niby dlaczego?
- Widziałeś ten mur?
- Tak, i co z tego?
- A kraty w oknach?
- Co? Jakie kraty…? No tak, było ciemno…
- Więc uwierz mi, że na niższych piętrach są kraty. Tu akurat nie, ale jest wysoko… Co ty robisz?!
Aki wyglądał właśnie przez otwarte na oścież okno.
- Tu jest rynna! - zawołał. - Zejdę sobie po niej! Miło było poznać, na razie! - i już go nie było.
Ryu nie zdążył nic powiedzieć, by ostrzec chłopaka. Podszedł tylko do okna i obserwował jak Aki biegnie przez ogród. Westchnął cicho.
- Przykro mi, ale nie uciekniesz...

***

Aki puścił się biegiem przez ogromny ogród. Co chwilę rozglądał się dookoła, chcąc być pewnym, że nikt go nie zatrzyma. Uśmiechnął się do siebie i śmiał się z samego siebie, ze przypuszczał, że stad nie ucieknie. Właśnie miał się wdrapać na wysokie drzewo rosnące tuż przy murze, kiedy niespodziewanie poczuł uderzenie w głowę. Upadł na ziemię, widząc zamazaną sylwetkę osoby stojącej nad nim.

10 komentarzy:

  1. Okej, po pierwsze - zapis myśli jest błędy.
    -"Oni na pewno śpią, nie usłyszą mnie..." - przekonywał się w myślach. Jedna z poprawnych wersji to: Oni na pewno śpią, nie usłyszą mnie, przekonywał się w myślach (...) Po co te myślniki i cudzysłowy? Inaczej: Aki przekonywał sam siebie, że być może [domownicy] jeszcze śpią, choć wcale nie był tego taki pewien. I uwierz, że to nawet nie są najlepiej skonstruowane na świecie zdania.

    Nie używamy określeń "brązowowłosy", "niebieskooki" itd. To bardzo niski styl pisania, a po co porównywać się do tych gorszych? ;)

    Kiedy brązowowłosy był już przy samym łóżku jego oczom ukazał się niezwykły widok. Obok mężczyzny leżał chłopak mniej więcej w wieku Akiego. To zdanie brzmi, jakbyśmy nie mieli już do czynienia z Akim tylko z jakimś innym, obcym człowiekiem płci męskiej. W drugim zdaniu mogłaś użyć po prostu "mniej więcej w JEGO wieku".

    Czym są "nieznaczne jęki"? Jęki mogą być ciche, a nie nieznaczne. "(...)czując wybrzuszenie w swoich spodniach." Nie można czuć wybrzuszenia, chyba że dotknął sobie spodni ręką :) Mógł za to poczuć, że coś to wybrzuszenie spowodowało i wszyscy wiemy co, oczywiście.

    Przy partiach dialogowych, po myślnikach używamy spacji! Rozbuduj też te dialogi, by nie wyglądało to na taką suchą wymianę zdań.

    Generalnie czasami wciąż gubisz przecinki. Zdania są bardziej rozbudowane, ale pod koniec rozdziału już chyba poszłaś na łatwiznę ;) Bo znów było to tak szybkie, że nie dało się ogarnąć, o co chodzi, a tu nagle bum! koniec rozdziału. No ale generalnie jest trochę lepiej :) Oby tak dalej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chce ci się tak poprawiać to wszystko?

      Usuń
    2. Martwisz się moim cennym czasem?

      Usuń
    3. Jak cos to jestem innym anonimowym niz ten wyzej
      *Silris Boze.... kolejny hejter. Jakas plaga normalnie. Nie wiem o co chodzi i co takiego fajnego jest w hejtowaniu ale to jest jakies debilne i bez sensu. Zaloze sie ze gdyby nie to ze nie jest tu podane twoje imie ani zadne inne dane to nie napisalbys tego albo powiedzial w zywe oczy aurorce tego opowiadania. Jak ci sie nie podoba to nie hejtuj tylko wyjdz! Kurde chodzi o to zeby bylo fajne opowiadanie a nie bardzo poprawne jezykowo. Chcesz innych poprawiac? Idz na polonistyke albo cos i zostan nauczycielem i potem gneb jakies biedne dzieci w szkolach. Moze Autorka nie jest super dobra z polskiego albo pisala to na szybko i niezbyt sie przejmowala bledami. Jak ci sie podoba to sie nie czepiaj jak nie to WYJDZ! Moim zdaniem opowiadanie jest super a drobne bledy nie przeszkadzaja w czytaniu wazne ze wiadomo o co chodzi.
      Jedyne nad czym ubolewam to dlugosc rozdzialow. Chce zeby byly dluzsze! Podoba mi sie to opowiadanie i wkurza mnie to ze zaczynam rozdzial a on zaraz sie konczy innych problemown nie mam xd
      Wiem Silris teraz mozesz napisać ze normalnie w zywe oczy tez bym ci tego nie powiedziala ale chodzi tylko o to aby zwalczac zlo (:D) i tak poza tym to nie roumiem po co ludzie hejtuja i nienawidze tego wiec dlatego musialam to napisac.
      Cudne opowiadanie Autorko :)

      Usuń
  2. Muszę przyznać, ciekawie się zapowiada. Mimo, że wpadłem na twojego bloga jakieś *patrzy na zegarek* pięć minut temu, to zdążyłem już przeczytać wszystkie twoje notki. I cóż... spodobało mi się. Lądujesz w moich ulubionych.
    Komentujący poprzednie notki mają trochę racji - o stylu pisania, błędach itp. Moja rada, jeśli nie masz czasu sprawdzać tego wszystkiego pięćdziesiąt tysięcy razy to załatw sobie betę. Nie powinno być z tym problemu. Poza tym notki mogłyby być troszeczkę dłuższe *proszący uśmiech* Nie wiem czy wytrzymam, czekając na nowe rozdziały, zwłaszcza, że poprzednie kończyły się za szybko jak dla mnie.
    To tyle z lekkiej krytyki, teraz czas na plusy ;)
    Strasznie wciągnął mnie początek. Jest tajemniczy mężczyzna, jest i tajemniczy dom. Przyznam się, że na początku pomyślałem "O, znowu wampir", ale zaskoczyłaś mnie tym łóżkowym akcentem. Trochę za szybko to wszystko wyszło na jaw (chodzi o relacje pan - zabawka/sługa) ale może to i nawet dobrze.
    Czekam na rozdział piąty i dużo weny życzę :>

    Silver

    OdpowiedzUsuń
  3. Naprawde fajny blog trafilam na niego przypadkiem ale nie zaluje :) zgadzam sie ze notki moglyby byc troche dluzsze ale sama wiem jak trudno jest taka dluga notke napisac ,zycze Ci duzo weny czekam na wiecej i tez zapraszam do mnie bo postanowilam tez blog pisac o podobnej tematyce gejoweloveyaoi.blox.pl :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak zwykle bardzo mi się podoba, jak ty to robisz? :( :D I chciałabym się ustosunkować do osoby wyżej w komentarzach, aż zacytuje: "Przy partiach dialogowych, po myślnikach używamy spacji!". Niestety, ale nie mogę się z tym zgodzić. Prawidłowo jest, że po myślnikach, czy przed znakami interpunkcyjnymi NIE UŻYWAMY spacji i żeby nie było, że się wymądrzam, po prostu jestem na takim kiierunku w technikum, że to wiem, uczę się o prawidłowym składaniu tekstu etc. :(

    OdpowiedzUsuń
  5. No, no, no zapowiada się relacja:pan x niewolnik?1 Uwielbiam!!
    __________________________________________
    http://opowiadaniayaoi-nany.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń