UWAGA!

Jest to blog z opowiadaniem o tematyce yaoi z elementami BDSM. Wchodzisz na własną odpowiedzialność.

Komentarze wulgarne lub obraźliwe będą usuwane.

Ogłoszenia

Ogłoszenia:
-

wtorek, 4 września 2012

Powiedzmy, że ROZDZIAŁ 1 ;)




Założyłam tego bloga, chociaż nie wiem czy to wypali. Na razie tyle mam na komputerze, reszta jest na papierze. Zapraszam do czytania ;)

~~~


Mgła wędrowała gęstymi kłębami przez ciemność. Przez mrok który go otaczał Aki nie widział prawie nic. Tylko nikły blask księżyca dawał liche światło. Brązowowłosy chłopak siedział na schodkach prowadzących do jakiegoś domu. Znajdował się w ciemnej, nieoświetlonej uliczce. Aki nie widział nawet swoich dłoni spoczywających na kolanach. Nerwowo rozglądał się dookoła nie mogąc jednak dostrzec zbyt dużo. Przechodzącej obok osobie mogłoby się wydawać, że chłopak na kogoś czeka. Prawda jednak nie była zbyt wesoła. 
Aki przed godzina został wyrzucony ze swojego rodzinnego domu, po tym jak jego rodzice dowiedzieli się, że jest gejem. Chłopak próbował z nimi rozmawiać, wytłumaczyć całą sytuację, ale oni nie chcieli o niczym słyszeć. Pozwolili mu wziąć kilka rzeczy, a potem wypchnęli Akiego za drzwi dając mu trochę pieniędzy. Chłopak był zrozpaczony i nie wiedział co ze sobą zrobić. Nie chciał wydawać pieniędzy na nocleg w hotel, więc postanowił, że poczeka w okolicy domu. Miał nadzieję, że rodzice zmienia zdanie i będzie mógł wrócić do domu. 
Chłopak siedział właśnie w ciemności i czekał. Sam do końca nie wiedział na co. Na następny dzień? Na pójście do domu i próbę rozmowy z rodzicami? 
"Czy rodzice ochłoną po takim czasie? - myślał Aki. - "Może lepiej byłoby poczekać dłużej… Ale jak? Nie mam zbyt dużo pieniędzy…" - Przeliczył wszystkie szybko. - "Nie, to za mało na kilka noclegów… Więc co ja mam robić?!" - Łzy pojawiły się w kącikach jego oczu. - "To jest straszne! Zupełnie nie tak to sobie wyobrażałem! To jest… cholernie chora sytuacja!" - chłopak zaczął cicho łkać.
Nagle poczuł czyjąś dłoń na swoim ramieniu. Podniósł głowę i spojrzał prosto w przerażające, czerwone oczy…

***

Patrzył w te hipnotyzujące oczy ze strachem, nie mogąc dostrzec nawet konturów twarzy nieznajomej osoby. Dłoń spoczywająca na jego ramieniu była zimna. Ale nie tak zwyczajnie zimna - była lodowata. Aki nie próbował nawet uciekać, nie miałby siły. Zarówno fizycznej jak i psychicznej. Siedział tylko i patrzył się na przybysza.
Ten po chwili odezwał się męskim głosem pełnym chłodu:
-To nie miejsce dla kogoś w twoim wieku - ścisnął delikatnie ramię chłopca. - Co tu robisz?
Aki słysząc ten zimny głos przeraził się jeszcze bardziej niż wcześniej. Poczuł gulę w gardle i zaczął coś dukać, jednak jego rozmówca przerwał mu i pociągnął za ramię by wstał.
-Chodź, przenocujesz u mnie - powiedział i nie dostrzegając najmniejszego sprzeciwu ze strony Akiego, pociągnął go w ciemność.

3 komentarze:

  1. No, no, no fajnie się zaczyna!
    __________________________________________
    http://opowiadaniayaoi-nany.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne, mam nadzieje że będzie takie do końca:D

    OdpowiedzUsuń